Bogumiła Sroka.
Kobieta sukcesu.

Maciej Maciejewski

 

„Jestem szczęśliwa, że siedemnaście lat temu miałam odwagę dokonać radykalnych zmian w moim życiu. W wieku 45 lat byłam bardzo chora, bez nadziei na znalezienie pracy. Wtedy to zaproponowano mi współpracę z amerykańską firmą Forever Living Products.”

 

Podczas wręczenia nagrody PNSA
Podczas wręczenia nagrody PNSA

 

“Pierwszą moją fascynacją były produkty, które pomogły mnie i mojej rodzinie w odzyskaniu zdrowia. Ale to, co zafascynowało mnie najbardziej, to możliwość nauczenia się nowego zawodu. „Po roku pracy byłam już liderem światowym i osobą niezależną finansowo. Dużo zawdzięczam osobom, które mi zaufały i podjęły współpracę z Forever. Osobom, które nie mówiły »ja się boję, ja się do tego nie nadaję«, ale krok po kroku realizowały to, co wspólnie zaplanowaliśmy. To nic nie kosztuje, a może wiele zmienić w Twoim życiu.” I taka właśnie jest Bogusia. Krótko, zwięźle, konkretnie i na temat. Oto historia Bogumiły Sroki, diamentowo-szafirowego menadżera z firmy Forever Living Products:

Maciej Maciejewski: Jak wyglądało pani życie przed rozpoczęciem działalności w biznesie MLM?

Bogumiła Sroka: Przez wiele lat zajmowałam się ceramiką artystyczną, jestem uczennicą nieżyjącego już profesora Bolesława Książka, jednego z największych polskich ceramików. Miałam to szczęście, że zechciał przekazać mi tajniki swojej technologii. Wcześniej, razem z mężem, robiliśmy ręcznie malowane komplety ceramiczne oraz biżuterię ceramiczną. Po spotkaniu profesora już tylko obrazy ceramiczne. Technologia, którą przekazał nam profesor Książek była bardzo kosztowna i w pewnym momencie nie było nas stać na kontynuowanie pracy twórczej. Z żalem musieliśmy zamknąć naszą pracownię. Serce pękało tym bardziej, że kiedy wysłałam swoje prace na światowy konkurs, gdzie w 20 dziedzinach sztuki zakwalifikowano 40 artystów, czyli z każdej dziedziny dwie osoby, moje prace zostały przyjęte i dostałam zaproszenie na pokonkursowe otwarcie wystawy w Nowym Jorku. Niestety, wtedy nie mogliśmy sobie finansowo pozwolić na ten wyjazd.

Po zamknięciu pracowni, przez dwa lata byłam dyrektorem placówki kulturalnej w moim mieście – Bochni. Zrujnowaną instytucję doprowadziłam do rozkwitu, uruchomiłam galerię sztuki oraz księgarnię. Organizowałam wówczas wiele wystaw i wernisaży, na których z powodzeniem sprzedawałam prace wystawiających się artystów. Niemałe dochody przynosiła również księgarnia a zdobyte środki przeznaczałam na remont wnętrz budynku. Miałam wielkie plany związane z tą działalnością i bardzo się angażowałam, lecz nagle czar prysł. To bardzo bolało, że zawiedli ludzie, do których miałam bezgraniczne zaufanie. Rozstanie z placówką skończyło się depresją oraz innymi problemami zdrowotnymi… przeszłam więc na rentą chorobową. Czułam się wypalona i skończona zawodowo. To był najtrudniejszy okres w moim życiu i nie widziałam dla siebie szans na jakąkolwiek możliwość aktywności zawodowej.

W tak trudnym dla mnie momencie pojawił się nasz znajomy, który zaproponował spotkanie z liderami jednej z pierwszych polskich firm multi level marketingu. Twierdziłam wówczas uparcie, że nie nadaję się do tego typu pracy, ale on był wytrwały i przez cały miesiąc, codziennie „wpadał” na kawę. Po miesiącu zdecydowałam się wziąć udział w spotkaniu z wrocławskimi liderami tej firmy. Byłam pod wielkim wrażeniem ich prezentacji i już po pierwszym spotkaniu uznałam, że taki sposób działania zawodowego bardzo mi odpowiada. To oni pokazali mi, jak niezwykłe możliwości stwarza system MLM i rozbudzili we mnie chęć działania. W ciągu kilku miesięcy zbudowałam strukturę składającą się z około 500 osób, ale pieniądze jakie zarabiałam były niewielkie, a co gorsze po kilku miesiącach firma przestała istnieć. Pojawiło się wielkie rozczarowanie. Zostałam ze strukturami bez produktu i pieniędzy. Wówczas podjęłam współpracę z kolejną polską firmą, ale i tam, mimo dużej aktywności plan marketingowy nie pozwalał na wysokie dochody. Tej firmy też już nie ma na rynku.

MM: Co było podstawowym bodźcem do podjęcia współpracy z kolejną firmą MLM? Jak potoczyła się pani kariera w FLP?

BS: Mimo wcześniejszych niepowodzeń i niezależnych ode mnie, niekorzystnych okoliczności – nie zrezygnowałam i związałam się z kolejną, tym razem amerykańską firmą – Forever Living Products. To co dawało mi siłę do działania, to moja wewnętrzna motywacja. Bardzo chciałam zarobić na kształcenie moich dzieci. I nie było ważne, że wiele osób widząc moje wcześniejsze niepowodzenia nie chciało podjąć ze mną współpracy. Zafascynowana produktami FLP, które pomogły mi odzyskać zdrowie, w ciągu pół roku, razem z mężem Janem, zbudowałam grupę menadżerską. Liczyła ona zaledwie 40 osób ale dochody sięgały już ponad 13 tys. zł miesięcznie. Był to rok 1994. Po roku bardzo aktywnej pracy w FLP zbudowaliśmy 9 grup menadżerskich i zostaliśmy szafirowymi menadżerami – światowymi liderami, osobami niezależnymi finansowo. Było to możliwe m.in. dzięki planowi marketingowemu FLP, który jest doskonały, ale to co zachęca do rozwijania struktur, to wiele programów uznaniowych dla tych, którzy poważnie potraktują współpracę z Forever.

Bogusia z mężem Janem

Bogusia z mężem Janem

Już po pierwszych siedmiu miesiącach aktywnej pracy zakwalifikowaliśmy się do programu motywacyjnego, nazywanego potocznie samochodowym. Jest to dodatkowa premia z przeznaczeniem na sfinansowanie zakupu środka trwałego, dowolnie wybranego przez uczestnika. Dystrybutorzy z reguły przeznaczają premię na zakup samochodu, nieruchomości lub pokrycie kosztów studiów. W tym roku już po raz szósty „weszliśmy” w ten program. Ta dodatkowa premia będzie wypłacana przez następne 36 miesięcy. Po dziewięciu miesiącach od podpisania umowy uzyskaliśmy kwalifikację do kolejnego, niezwykle atrakcyjnego programu, jakim jest wyjazd na Super Rally FLP do Stanów Zjednoczonych. Te imprezy organizowane są w sierpniu każdego roku i na koszt firmy bierze w nich udział kilka tysięcy najlepszych dystrybutorów z całego świata. Zjazd trwa trzy dni, a po nim jesteśmy zapraszani na wycieczkę – zwiedzanie ogromnej fabryki w Dallas, skąd produkty aloesowe są wysyłane do wszystkich krajów, plantacje aloesowe w McAllen, zwiedzanie pięknego biura głównego w Scottsdale w Arizonie i trzy dni w Las Vegas. Firma pokrywa oczywiście koszty przelotu i pobytu w luksusowych hotelach, uczestnicy dostają dodatkowo kieszonkowe na własne wydatki. Początkowo było to 500 dolarów, a teraz, od kiedy weszliśmy do grupy VIP-ów FLP jest to 1000 lub 2000 dolarów, w zależności od obrotów naszej grupy.

Po dziewiętnastu miesiącach współpracy z FLP zakwalifikowaliśmy się na Zjazd Światowy na Tajwan, do Hongkongu, Makao i Chin. Są to zjazdy kwietniowe dla najlepszych liderów. Aż trudno uwierzyć ile wspaniałych chwil przeżyliśmy w ciągu 17 lat współpracy z Forever Living Products. Kolejne Zjazdy, w których braliśmy udział w następnych latach to: Polska, Czechy, Węgry, Brazylia, Argentyna, Paragwaj, Urugwaj, Australia, Nowa Zelandia, Meksyk, Filipiny, Japonia, Malezja, Singapur, Indonezja, RPA, Zimbabwe, Zambia, Grecja, Turcja, Dania, Szwecja, Norwegia. W niektórych krajach byliśmy już po kilka razy.

Po trzech latach wspaniałej przygody z Forever zakwalifikowaliśmy się do programu Profit Sharing czyli Podział Zysków Prezydenckich. Dla nas była to znacząca kwota 280 tys. zł, ale w tej chwili, kiedy firma Forever rozwija się niezwykle dynamicznie w 150 krajach świata, co roku wiele milionów dolarów jest przeznaczonych do podziału dla wszystkich tych, którzy zakwalifikują się do tego programu, a największe czeki w Europie to 300-600 tys. euro. To jest „trzynasta pensja” dla najlepiej pracujących liderów. Największy czek w historii FLP otrzymał Rolf Kipp z Niemiec – ponad milion dolarów. Obecnie mamy 18 menadżerów w pierwszej linii, a w naszej całej strukturze jest ponad 48 tys. osób w Polsce i ponad 8 tys. za granicą.

Niezmiernie satysfakcjonująca współpraca z Forever Living Product i szybkie osiągnięcie wysokich dochodów pokazało mi, że wiążąc się z odpowiednią firmą MLM można osiągnąć ogromny sukces i realizować najśmielsze, życiowe marzenia.

BS: FLP zmieniło życie całej naszej rodziny i umożliwiło nam również powrót do pracy twórczej. Wreszcie mogliśmy organizować wystawy naszych prac nie tylko w Polsce, ale również w Stanach Zjednoczonych. Nasza pracownia ceramiczna cały czas funkcjonuje, dołączyły do nas nasze synowe – Marzena i Celina, obie z wykształceniem artystycznym. Mimo że pracujemy w tej samej technologii, każdy kieruje się osobistymi inspiracjami i tym sposobem nasza twórczość jest bardzo różnorodna, zaspokaja oczekiwania rożnych odbiorców.

MM: W jaki sposób, jakimi metodami i na co trzeba zwracać szczególną uwagę, aby zbudować tak trwały, a przede wszystkim stabilny system MLM?

BS: Dla mnie praca w systemie MLM to trzy elementy: produkt, biznes i styl życia – sposób na życie. Właściciel firmy, Rex Maughan stworzył nam możliwość funkcjonowania na wielu poziomach: klienta, sprzedawcy, kierownika, menadżera albo lidera. Możliwość nieograniczonego sponsoringu umożliwia inspirowanie dużej grupy dystrybutorów do wyboru własnej drogi i do indywidualnego tempa rozwoju. Każdy kto podpisze z firmą umowę i zrobi pierwszy zakup, ma bezpośredni dostęp do ogromnej bazy, zaplecza, z którego może korzystać. Niezależnie od tego kim jest jego sponsor, czyli osoba wprowadzająca. Tak naprawdę, to kim będziesz jutro, zależy od tego jakiego wyboru dokonasz dziś. To Ty decydujesz o tym, jak ma wyglądać Twoje przedsiębiorstwo zbudowane na bazie Forever Living Products.

Od samego początku, zawsze zależało mi na tym, żeby osoby, które podpisały ze mną umowę, osiągały jak najwyższe dochody. Pomaganie ludziom w osiąganiu niezależności finansowej, to dla mnie najważniejsze wyzwanie. Stworzyłam autorski system pracy, który jest prosty i skuteczny. Pomagam ludziom przygotować indywidualny biznes plan i uczę, jak go zrealizować. Organizuję wiele szkoleń i warsztatów produktowych oraz marketingowych.

Jest wiele elementów składających się na sukces w marketingu sieciowym, wymienię te najważniejsze. Po pierwsze, odpowiedni partner do budowy biznesu. Myślę tu o firmie, z którą rozpoczynamy współpracę. Po drugie, moje „dlaczego”, czyli silna wewnętrzna motywacja, która mimo wielu przeszkód i niepowodzeń pozwala realizować to co zaplanujemy. Po trzecie, wiara w ludzi. Ja mam ogromną wiarę w to, że każdy, kto decyduje się na współpracę może osiągnąć sukces pracując w systemie MLM. To jest praca grupy, praca zespołu. Ten biznes trzeba jednak umieć dopasować do indywidualnych potrzeb każdego człowieka, a firma Forever stwarza możliwości pracy na wiele sposobów. Trzeba tylko wsłuchać się w potrzeby drugiego człowieka i pomóc mu stworzyć wizję takiego funkcjonowania, jaka będzie zgodna z jego umiejętnościami i predyspozycjami. Każde ogniwo struktury to inny człowiek, inne talenty, inne umiejętności, inne oczekiwania i najważniejsze to kierować się uczciwością, pracować nad samorozwojem i być wytrwałym.

No i nigdy się nie poddawaj – w tym biznesie nie jesteś sam, zawsze możesz liczyć na moją pomoc. Zawsze z radością dzielę się z moimi partnerami biznesowymi moją wiedzą i doświadczeniem.

MM: Jakie są pani największe osiągnięcia w MLM?

BS: Nie byłoby mojego sukcesu, gdyby nie było tych wszystkich wspaniałych ludzi, którzy mi zaufali i podjęli ze mną współpracę. Pomogłam wielu osobom, ale teraz często korzystam z ich doświadczeń. Mogę się cieszyć z wielu wspaniałych partnerów biznesowych. W planie marketingowym jesteśmy z Janem na pozycji diamentowo-szafirowych menadżerów, zbudowaliśmy największą strukturę w Polsce i jest to dla nas biznes rodzinny. Wszystkie moje dzieci mogły zdobyć wykształcenie takie o jakim marzyły, rozwinęły swoje talenty, a teraz wspierają nas w rozwoju naszego biznesu jednocześnie realizując swoje pasje. Jesteśmy w grupie VIP-ów: 50 najlepszych dystrybutorów wśród 10 milionów na całym świecie. A ten rok jest dla mnie rokiem szczególnie wyjątkowym…

2 lutego br. w Sali Kolumnowej Pałacu Prezydenckiego w Warszawie odbyła się uroczysta Gala Przedsiębiorczości z udziałem prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego, podsekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta Ireny Wóycickiej, ministra Olgierda Dziekońskiego oraz doradcy prezydenta RP Jana Lityńskiego. Podczas uroczystości wręczone zostały statuetki i dyplomy laureatom VII edycji „Dnia Przedsiębiorczości”. Znalazłam się wśród 27 laureatów i otrzymałam nagrodę za promowanie przedsiębiorczości wśród młodzieży. Ocenianych było 19 tysięcy firm, instytucji i urzędów. Ta nagroda to dla mnie wielkie wyróżnienie, radość i satysfakcja, ale przede wszystkim uznanie dla branży MLM. Od wielu lat z własnej inicjatywy zapraszam do mojego Centrum Zdrowia i Urody młodzież na lekcje przedsiębiorczości, prowadzę szkolenia w szkołach kosmetycznych i na wyższych uczelniach. W tym roku również zostałam laureatem prestiżowego konkursu organizowanego przez Polish National Sales Awards. Zwyciężyłam w kategorii „Menadżer Branży MLM”.

MM: Właśnie… PNSA. Jak wygląda udział w konkursie i przebieg poszczególnych etapów PNSA? Jak pani wspomina rywalizację i emocje z tym związane? Co utkwiło pani w pamięci z samej gali finałowej?

BS: Nie ukrywam, że długo zastanawiałam się czy w ogóle wystartować w tym konkursie. Wiele osób mnie zachęcało i dopiero w ostatniej chwili zgłosiłam się do udziału, na co niemały wpływ miał dyrektor naszej firmy Jacek Kandefer. Pierwszy etap to wypełnienie odpowiednich formularzy i przygotowanie odpowiedzi na wiele pytań zawartych w tych kwestionariuszach. Kandydaci rywalizowali ze sobą w 9 kategoriach i spośród wszystkich zgłoszonych osób wyłoniono 24 finalistów. Oczywiście nie wiedziałam kto startuje w tym konkursie i z kim rywalizuję w mojej kategorii. Zakwalifikowałam się do finału i musiałam przygotować prezentację multimedialną do finałowego etapu. Prezentacja odbyła się przed komisją na uniwersytecie warszawskim. Miałam ogromną tremę, ale i wielką satysfakcję, kiedy podczas „obrony” jeden z członków komisji powiedział, że jest pod ogromnym wrażeniem tego, co osiągnęłam i aż trudno mu w to uwierzyć. Komisje sędziowskie pod nadzorem kapituły sędziowskiej konkursu oraz PwC wyłoniły 7 laureatów w różnych kategoriach. Jednym z nich zostałam ja.

Statuetka PNSA

Statuetka PNSA

Finałowa III gala PNSA odbyła się 16 czerwca 2011 roku w warszawskim Hotelu Hilton. Był to pięknie przygotowany bankiet z udziałem wielu znanych osobistości, w którym wzięło udział około 400 osób. Szczególnie utkwiły mi w pamięci słowa Pani Elżbiety Pełki, prezes PNSA: „Polska edycja PNSA ma na celu wyłonienie i nagradzanie tych ludzi biznesu, którzy swoim działaniem i postawą pozytywnie wpływają na kształtowanie się rynku, wzbudzając i przekazując swojemu środowisku zaufanie. Ambicją PNSA jest stać na straży tych wartości i nagradzać najbardziej wyróżniające się inicjatywy. Wyróżniamy i zachęcamy do przyglądania się dokonaniom pojedynczych ludzi i instytucji.”

MM: Co pozytywnego, według pani, może przynieść całemu sektorowi DS/MLM fakt, że mamy w PNSA kategorię „Menadżer branży MLM”? Dlaczego liderzy powinni się zgłaszać do udziału w tym konkursie?

BS: Startując w PNSA mogłam pokazać, jak ogromne możliwości dla społeczeństwa stwarzają firmy funkcjonujące w systemie MLM. To dla mnie wielka radość, że mogłam zaprezentować nie tylko siebie, ale przede wszystkim swoją firmę, która na naszym rynku jest „Niewidzialnym Olbrzymem”. Dzięki doskonałym naturalnym wyrobom na bazie aloesu i produktów pszczelich, FLP daje ogromne możliwości każdemu, kto chce się dobrze czuć i lepiej wyglądać. Ale przede wszystkim oferuje możliwość nauczenia się nowego zawodu i stwarza taki system wynagrodzeń oraz programy motywacyjne, dzięki którym możemy pracować z pasją, mieć uznanie i wielką satysfakcję z faktu, że pomagając innym realizować ich plany, spełniamy swoje najśmielsze marzenia. Przecież w tej pracy nie ma żadnych ograniczeń! I każdy lider powinien wykorzystać szansę, jaką bez wątpienia jest PNSA, aby pokazać społeczeństwu swój własny biznes i jego atrybuty.

Zachęcam do brania udziału w konkursie organizowanym przez Polish National Sales Awards. Pokażcie swoje osiągnięcia, zaprezentujcie firmy, dzięki którym jesteście ludźmi wolnymi i niezależnymi finansowo.

MM: Czy jest jeszcze coś w tym biznesie, co chciałaby pani zdobyć?

BS: Jeżeli chodzi o moje plany biznesowe, to pracuję nad awansem na pozycję diamentowego menadżera, a żeby to osiągnąć muszę zbudować jeszcze siedem nowych grup menadżerskich. Wszystko wskazuje na to, że do końca roku uda nam się doprowadzić do awansu dwie osoby, które bezpośrednio zasponsorowałam, więc muszę jeszcze pozyskać do współpracy pięciu chętnych, którzy nie boją się zmian, lubią pracę z ludźmi, mają swoje „dlaczego” i chcą poważnie potraktować pracę w MLM. Zdecydowałam się również na podpisanie umowy licencyjnej, która od półtora roku leży na moim biurku. Umowy na przeprowadzenie ze mną wywiadów oraz na opracowanie i wydanie książki na ich podstawie w postaci e-booka oraz audiobooka. Myślę, że warto podzielić się tym, czego doświadczyłam w ciągu wielu lat pracy w systemie MLM.

Na pustyni ukochanej Arizony

Na pustyni ukochanej Arizony

Chcę również opracować specjalne materiały marketingowe, które pokażą jak przygotować indywidualny biznes plan, pomogą zrozumieć na czym polega planowanie i skuteczne działanie w MLM. Co trzeba zrobić, żeby zarabiać tyle, ile chcemy, a co ważne – wykorzystać wszystkie programy motywacyjne, które są w naszej firmie, czyli otrzymać dodatkowe pieniądze na kupno samochodu, czy mieszkania, zakwalifikować się na wyjazd na Super Rally do Stanów Zjednoczonych. Po prostu, jak prawidłowo budować struktury z firmą Forever Living Products. Mam coraz więcej dystrybutorów pracujących w różnych krajach i to też mnie mobilizuje do dokładnego rozpisania systemu pracy przygotowanego na bazie własnych doświadczeń, który jest sprawdzony i skuteczny. Wielu dystrybutorów z Polski i całego świata wykorzystało szansę, jaką stworzył Rex Maughan milionom ludzi. Tu nie ma żadnych ograniczeń. Jestem szczęśliwa, że miałam odwagę zmienić swoje życie i zdobyć umiejętność inspirowania innych do wykorzystania tej szansy.

MM: Dziękuję za rozmowę.

Artykuł pochodzi z 28 numeru drukowanej wersji “Network Magazyn”. 25 IX – 25  XII 2011.

Artykuł był również umieszczony na stronie internetowej Network Magazynu.

Pin It on Pinterest

Share This